(Jayden)
"Przepustkę?" powtarzam, czując, jak głos grzęźnie mi w gardle, jakbym dostał pięścią w brzuch.
Przestaje chodzić w kółko i odwraca się do mnie z założonymi obronnie rękami. Ma szeroko otwarte oczy.
Widzę, że wciąż jest nieźle odjechana po wczorajszej nocy, w tych szklistych oczach kryje się śmiertelna powaga.
"No tak. Przepustkę. To znaczy, jeśli naprawdę mam za ciebie wyjść, to musz






