(Jayden)
Trzygodzinny lot mija jak przez mgłę. Podejrzewam, że przespałem większość drogi, zagubiony w pijanym zamroczeniu, ale nie jestem pewien. Głowa mi pęka, pulsujący, bezlitosny ból idealnie pasuje do bólu w mojej piersi.
Alkohol stępił ogień, ale to jak próba ugaszenia pożaru lasu szklanką wody. To tylko wyostrzyło krawędzie mojego żalu, uczyniło je bardziej dotkliwymi.
Samolot ląduje w L






