(Jayden)
Zbieram się w sobie, ścierając resztki łez. Dzieci zniknęły. Winony nie ma.
"Będę za nimi tęsknił."
Cass spogląda na mnie, jej wyraz twarzy łagodnieje na moment, by zaraz ustąpić miejsca złośliwemu uśmieszkowi. "Tylko nie rozklejaj się teraz, Jayden." Lekko szturcha mnie w ramię, ale chwytam ją za nadgarstek, zanim zdąży się wycofać.
"Dosyć," warkam ostro. Jej oczy się rozszerzają, ale ni






