(Winona)
Wyjście ze szpitala przynosi ulgę, ale nie rozwiewa wszystkich trosk. Na Lisę czekam już z niecierpliwością, pragnę wrócić do naszego apartamentu na ostatnim piętrze.
„Wyglądasz okropnie” – Lisa jak zwykle wali prosto z mostu, ale w jej oczach maluje się troska.
„Dzięki, Lisa, bardzo mi to było potrzebne” – odpowiadam z wymuszonym uśmiechem.
„Hej, najważniejsze, że wychodzisz stąd na włas






