(Winona)
Lisa otwiera drzwi. Oczy ma zaczerwienione, twarz bladą. „Czego chcesz?”
„Przyszłam sprawdzić, jak się czujesz” – mówię cicho. „Pamiętasz Klarę? Możemy wejść?”
„Jeśli przyszłyście, żeby prawić mi morały o macierzyństwie i zmusić mnie do zmiany zdania, to sobie darujcie.”
„Nie, Lisa. Pomyliłam się. To twój wybór i chcę cię w nim wspierać.”
„Nie musisz, Winono. Rozumiem. Nie oczekuję, że bę






