(Winona)
W końcu dzwoni Jayden.
„Hej” – mówię, starając się, by mój głos brzmiał łagodnie.
Wydaje się wykończony. „Hej. Odebrałem wiadomość. Dzięki, że się odezwałaś.”
Czekam na dalszy ciąg, ale milczy.
„Więc… wszystko w porządku?”
„Poza tym, że twoja siostrzyczka omal nie urwała mi jaj za to, że nie popieram Mii, to tak. Jest okej.”
„Cass?”
„No tak, pokłóciliśmy się. Wiesz, jaka ona potrafi być.






