(Winona)
Klara nalewa mi kolejną filiżankę herbaty.
– To ja powinnam cię gościć i niańczyć we własnym domu, a nie na odwrót. – Mówię, przyjmując ciepły kubek.
– Bzdury. Dzięki temu czuję się potrzebna.
– Ty zawsze jesteś potrzebna. – Uśmiecham się do mojej wiernej przyjaciółki. Bruksela przyniosła tyle zła, ale i dobra. Klara była moją liną ratunkową, kiedy nosiłam dziecko i zmagałam się z dramate






