(Winona)
W kancelarii panuje grobowa cisza i przeszywający chłód, stanowiące ostry kontrast dla burzy emocji, która we mnie szaleje. Jayden siedzi obok, z zaciśniętą szczęką, ramiona spięte napięciem, które nosi w sobie od dni.
Widzę, że pragnie, by to się wreszcie skończyło, ale jednocześnie jest gotów na każdy, nawet najbardziej podstępny ruch Judy.
„Wszystko w porządku?” – szepczę. Początkowo n






