(Winona)
Poranne słońce zalewa salon złotym światłem, a radosny śmiech dzieci wypełnia przestrzeń, gdy wchodzę do pokoju. Ten dźwięk stał się tu codziennością, ogrzewa mnie i mimowolnie wywołuje uśmiech, nawet gdy w głowie kotłują mi się plany i troski.
Wstali już, ubrani i gotowi do szkoły. Chodzą tam dwa razy w tygodniu, pilnie ucząc się lokalnego języka, oczywiście oprócz angielskiego.
To miejs






