(Winona)
Widok zabawek porozrzucanych po podłodze jest jak lina ratunkowa rzucona w samym środku koszmarnego snu. Choć, kiedy stąd wyjeżdżałam, czułam coś zupełnie innego, teraz ten penthouse wydaje się domem. Miejscem znajomym i bezpiecznym.
Kiedy tylko wysiadam z windy, Anne wita mnie cicho. „Śpią. Bardzo się ucieszyli na widok swoich rzeczy, a Bobby najpierw urządził kotu legowisko. Nawet pospr






