– Pan Quinton jest naprawdę bystry – Carter nie mógł się powstrzymać od wykrzyknięcia.
– Ta dziewczyna to naprawdę coś! – głos dobiegł zza niego.
Zaskoczony, Carter natychmiast się odwrócił i zobaczył Reynolda stojącego za nim.
Przyglądał się Giselle z wymownym wyrazem twarzy.
Obok Reynolda stał Miguel.
– Miguel? Co wy tutaj... – Carter był trochę zdezorientowany.
– Nie przejmuj się nami. Słyszałe






