Giselle wzięła sok owocowy i wypiła go jednym haustem.
Opuściła głowę, bo nikogo tam nie znała.
Nie było mowy, żeby złamała umowę i dała Jake'owi okazję do podwyższenia kary umownej.
Jake nie odezwał się ani słowem. Stał po prostu kilka kroków za Giselle i spokojnie pił wino.
Mimo że się nie odzywał, mężczyzna z taką aurą wystarczył, by wszystkich odstraszyć.
Wszyscy młodzi mężczyźni, których przy






