Cindy wpatrywała się w Klemensa z podziwem. Wyglądało to tak, jakby ta nadziewana szynka miała na sobie diament.
"Dziadku, ta rana na mojej twarzy swędzi..." pociągnęła nosem Cindy, nie zapominając o swoim planie.
W przeszłości, gdyby tylko usłyszał, że jest jej trochę niedobrze, Klemens natychmiast zabrałby ją do lekarza.
Tym razem jednak Klemens wydawał się obojętny.
"Reymond przyniósł dzisiaj l






