Cindy poczuła ulgę. Fortuna w końcu jej sprzyjała.
Reymond, Reynold i Clement oniemieli.
<Kurwa! Jak biedna jest ta rodzina Connorów! Nie stać ich nawet na włączenie światła?>
Nie wiedzieli jednak, że Giselle grała na pianinie jedną ręką, trzymając w drugiej kawałek grillowanej kotletki jagnięcej w salonie.
Wcześniej Benjamin znalazł Giselle z ustami umorusanymi olejem i wyrazem nienasyconego głod






