Pozostały tłum ogarnął strach. Instynktownie próbowali uciec i rozpierzchli się.
Jake nie okazywał żadnych oznak, że zamierza ich powstrzymać.
Reynold spojrzał na Jake'a, zdumiony.
Kilka osób właśnie było świadkami, jak Jake kogoś zabił. Ciało leżało tuż obok niego.
– Nie boisz się, że cię zgłoszą? – zapytał Reynold.
– Niech spróbują – odparł Jake.
Reynold zerknął na pierwszego mężczyznę, którego






