Zero był osłupiały.
Zanim odzyskał kontrolę, w jego komputerze nie zostało nic poza kreskówkowym kotem.
<Bek!>
Kot ziewnął i znowu spadł z niego baner.
<Poszedłem na łatwiznę, a jednak nie dorównujesz mi. Z takimi śmieciowymi umiejętnościami, dlaczego nie wrócisz i nie schowasz się za spódnicą mamusi?>
Zero wstał. Miał ochotę roztrzaskać komputer.
<Koniec! Wszystko przepadło! Mój komputer pełen da






