Morgan leżał za nią na drodze, skąpany we krwi, a samochód właśnie odjechał, rozpływając się w mroku bez śladu.
"Morgan...!" – Ashley krzyknęła, ignorując przeszywający ból, i zaczęła czołgać się w jego stronę z drugiej strony jezdni...
"Morgan, co się dzieje? Morgan... nie strasz mnie!"
Leżał w kałuży własnej krwi, a ona nie mogła dostrzec miejsca uderzenia. Ta czerwień, rozlewająca się wokół, by






