Ashley nie mogła powstrzymać szyderczego uśmieszku. "Czy ta córka Zaryn Vogt z pałacu prezydenckiego naprawdę musi być aż tak bezmyślna?" – pomyślała. Czy to przez tę jej chorą miłość do Morgana? Przecież on jest żonaty, a ona wciąż nie potrafi odpuścić. Czego ona właściwie chce? Co myśli, że osiągnie?
Przyszła tu z ciotką Julią, a jej intencje są aż nazbyt jasne. Ale Ashley nie ma się czego bać.






