Zaryn Vogt spojrzała w dół, lekko unosząc brwi. – Pani Sanchez ma talent!
– Dziękuję! Kiedy nie mam nic do roboty, nauczyłam się robić kawę dla klientów i przyjaciół. Ale... przepraszam, jeśli smak nie przypadnie pani do gustu.
– Skądże! Z wielką przyjemnością napiję się kawy przygotowanej przez panią Sanchez! – odparła Zaryn Vogt z ledwo dostrzegalnym uśmiechem.
Ashley odwzajemniła uśmiech.
Siedz






