„Hej… Morgan, dlaczego jestem taka niesprawiedliwa?” Julia Blackstorm uniosła głos. „Powiedz mi, czym ta dziewczyna może się równać z Zaryn? W całym kraju nie znajdziesz panny z takim rodowodem. A co do reszty, Zaryn bije wszystkie na głowę: wykształceniem, wiedzą, urodą, bogactwem wewnętrznym. No powiedz, czy kłamię?”
Na dźwięk tego imienia Morgan zmarszczyła brwi, po czym prychnęła z lekceważeni






