BARETT: Patrzę na brata.
– Nie powiedziałeś jej? – pytam go.
– Nie, powiedziałem jej, że będzie musiała poczekać, aż wrócimy – odpowiada.
– W porządku, w takim razie chyba ja opowiem ci, co się wydarzyło wczoraj w nocy. Po biegu, zanim twoje rodzeństwo zdążyło w ogóle wrócić do ludzkiej formy, partner Jessie zgłosił do niej pretensje.
– Cóż, to chyba dobrze, prawda? – Keska wypowiada to bardzi






