KESKA: Przez następne dwa dni ćwiczyłam z drużyną łuczniczą – moją drużyną. Upewniłam się, że wszyscy wiedzą, gdzie mają się udać, znają najlepszą i najszybszą trasę dotarcia na miejsce i potrafią ograniczyć panikę do minimum. Dutch i Trever również z nami pracowali; mieliśmy być gotowi bez względu na to, kiedy i co się wydarzy. Nie musieliśmy długo czekać; tej nocy zawyły alarmy. Granica została






