TREVER: Poszedłem na spacer, czekając na powrót Kes, i zobaczyłem Liama z kijem w ręku. „Hej, braciszku, co kombinujesz z tym czymś?” – zapytałem go, wskazując na kij. „Rozwalam posągi”. „Dlaczego?” „Cóż, nie możemy ich tak po prostu zostawić stojących wszędzie dookoła. Jeśli zostaną roztrzaskane, nie zajmie im tak długo stopnienie. O ile w ogóle stopnieją”. „Jestem pewien, że stopnieją, w końcu t






