KESKA: „Jasne, im więcej, tym weselej” – słyszę głos Babci. „Otwórz bagażnik, Stephen” – mówi Babcia. Patrzę, jak Stephen wysiada, a potem wkłada torbę Dziadka do bagażnika. Potem wsiada z powrotem. Żegnamy się z tymi, którzy przyszli nas odprowadzić. James, Janica, Wyatt, Lexi, Beta Gregg i jego żona, wujek Carson, Beta Calen, Lissa, Mama, Ojciec, a nawet Betsey tam była. Ruszamy w drogę za Babci






