DRAKE: „Nie mogę powiedzieć, że to była wojna, jako taka”. „A to po co?” – macha ręką na ciężarówkę meblową. „Tato, chodź do mojego gabinetu, są rzeczy, o których muszę ci powiedzieć”. „Dobrze, synu”. Prowadzę go do domu, zostawiając Lilly, by zajęła się przeprowadzką. Podchodzimy do windy i jedziemy na górę do mojego gabinetu. „Śmierć matki przyniosła więcej konsekwencji niż tylko to, co wydarzył






