PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Czułam się potwornie słaba i wyczerpana, ale jakimś cudem zdołałam otworzyć oczy. Czułam się, jakby spoczywał na mnie ciężar tysiąca powozów. Ledwo mogłam podnieść ręce, a nawet poruszyć oczami, ale udało mi się skupić wzrok na oknie na zewnątrz. To naprawdę była piękna noc i nie mogłam się powstrzymać, żeby tego nie powiedzieć.
Ryker dosłownie zamarł. Całe jego ciało spięło






