PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Przez resztę dnia żyłam jak z obcym człowiekiem. Nie patrzył na mnie dłużej niż kilka sekund, a napięcie między nami było tak gęste, że można je było kroić nożem do masła. Miałam nadzieję, że zanim dzień się skończy, mi wybaczy, ale nic się nie zmieniło. Kiedy poszliśmy ułożyć dziewczynki do snu, udawał, że jest sobą jak zwykle, ale w momencie, gdy wyszliśmy, znowu udawał, ż






