PUNKT WIDZENIA CAMILLI
Jęknęłam przez to ciągłe kołysanie. Czułam się, jakbym jechała koniem, ale to nie miało sensu, biorąc pod uwagę fakt, że spałam, prawda? Próbowałam usiąść, ale zdałam sobie sprawę, że nie mogę. Coś mnie trzymało, a im bardziej próbowałam walczyć, tym gorzej było. W końcu udało mi się otworzyć oczy i zdałam sobie sprawę, że naprawdę jadę koniem. Byłam przerzucona przez niego






