– Dobry Boże, dziewczyny, co wam zajmuje tyle czasu? – Glinda otworzyła drzwi, trzymając ręce na biodrach i wpatrując się we mnie. Jej spojrzenie było czystym wyrazem szoku.
– Kim ty jesteś? – powiedziała z uniesioną brwią i chwilę zajęło mi zrozumienie, że komplementuje moją metamorfozę. Beauty poklepała się po ramieniu.
– Mówiłam ci, jestem najlepsza.
Uśmiechnęłam się do Beauty i potwierdziłam:






