(Perspektywa Erosa)
Gdy tylko odsunąłem się od Eden, znów zacząłem za nią tęsknić. Chciałem, żeby była w moich ramionach i została tam na zawsze.
Spojrzałem w górę na miejsce, gdzie siedziała Starszyzna. Eden szła w kierunku swojego miejsca, trzymając suknię w jednej ręce. Szła szybko, prawdopodobnie próbując usiąść, zanim się zacznie.
To było komiczne, jak pokojówki próbowały dotrzymać jej kroku.






