(Perspektywa Eden)
– Wróciła! – usłyszałam wołanie młodego mężczyzny, który pospiesznie wbiegł do mojego namiotu. Z rękami opartymi na kolanach pochylił się lekko i potrzebował chwili, by złapać oddech, zanim kontynuował, wskazując ręką wściekle na wejście.
Zmarszczyłam brwi i zrobiłam krok naprzód. – Powiedz mi, co się dzieje?
– Betsy wróciła. Właśnie weszła – powiedział.
Moje oczy rozszerzyły si






