Rok później.
Perspektywa Julesa:
Minął rok odkąd Ricky wyjechał, a jego powrót wywołał falę emocji. Gdy przekroczył próg, nie mogłem powstrzymać się od zauważenia, jak bardzo się zmienił.
Broda okalająca jego twarz nadawała mu bardziej dojrzałego wyglądu, a w jego oczach pojawiła się mądrość, której wcześniej tam nie było.
– Ricky! – zawołałem, ściskając go mocno. – Dobrze, że wróciłeś, brachu






