Dopowiedziałam zdanie Zane’a: „Skupmy się na tym, czego naprawdę chcą kobiety grające w tę grę”.
Zane wpatrywał się we mnie uważnie, a ja odwzajemniłam jego spojrzenie. „Co? Myślę źle?”
„Nie. Masz absolutną rację” – zaśmiał się cicho, po czym sięgnął, by pogłaskać mnie po włosach.
Spojrzałam na niego, zaskoczona.
Kontynuował: „Właściwie, do projektu gry potrzeba jeszcze kilku grafików. Chciała






