Następnego ranka ponownie obudziłam Willow dziesięć minut wcześniej.
Willow wyraźnie dobrze się wyspała, bo była w znakomitym humorze. Otworzyła drzwi, wyglądając na bardzo podekscytowaną. „Na ten moment czekałam tak długo!”
Potem pobiegła do drzwi Zane’a i zapukała. „Tato, czas wstać i biec z nami!”
Zane, otwierając drzwi, nie mógł powstrzymać uśmiechu i uniósł Willow na ręce. „Dobrze.”
Willo






