Steven odparł bez wahania: – Czy w ogóle ma znaczenie, jak się nazywa?
Zane odpowiedział z wyraźną nutą rozbawienia: – Potraktuj to jako moją formę odwdzięczenia się za cynk. Obecnie nazywa się Annalise.
Steven nie chciał w to uwierzyć. – Niemożliwe! Annalise jest taka łagodna i uczciwa. Nigdy by czegoś takiego nie zrobiła.
Zane powiedział spokojnie: – Fakt, że tak mówisz, tylko udowadnia, że nigd






