Zane położył bukiet na siedzeniu pasażera i zapiął pas. Spoglądając przez ramię na tylne siedzenie, zapytał Willow: "Gdzie jedziemy?"
Willow odpowiedziała bez wahania: "Dziś jest twój wielki dzień. Świętujmy z resztą rodziny na kolacji."
Była w tym wieku, kiedy uwielbiała przyjęcia, a Zane nie chciał jej zawieść. Dlatego spojrzał na mnie, oczekując potwierdzenia.
Skinęłam głową i powiedziałam: "W






