Kontynuowałam: "Jeśli się nie mylę, powinien pan mieć około 50 lat, prawie 60, prawda? Pewnie ma pan trójkę dzieci. Ja jestem jednym z nich. Jedno to córka tej drugiej kobiety, a ostatnie to dziecko w łonie pańskiej obecnej żony."
"Może teraz pan wychowuje to dziecko, ale co za 20 lat? Wtedy pańskie dziecko będzie miało tylko 20 lat, a pan będzie miał ponad 70. To nie będzie problemem.
"Ale co za






