Mroczna Straż, członkowie rady, Starszy, a nawet Nate przyglądali się temu, jakby to było fikcyjne wydarzenie, coś puszczanego w telewizji, z gotowym scenariuszem i godzinami prób, gdzie postacie udawały emocje, wcale ich nie czując. Tym to właśnie dla nich było – teatrzykiem kukiełkowym wystawionym dla ich rozrywki.
– Zgadzam się na zmianę zasad – ogłosił Starszy.
Jasne, że się zgadzasz, zboczeńc






