Nora i ja spacerowałyśmy przez chwilę wokół zamku – kółko za kółkiem, i przez cały ten czas czułam na nas spojrzenia kilku Strażników. Opowiedziała mi o swoich rodzicach, o życiu pełnym przemocy i zaniedbań po ich śmierci, oraz o tym, jak zaczęła opiekować się szczeniętami w watasze, jakby była ich matką. Niestety dość częstym zjawiskiem było to, że samotniki ginęły znacznie szybciej niż wilki z w






