Co się działo?
Podeszłam pospiesznie i chwyciłam Mathildę za ramię, gdy zobaczyłam, że kieruje się do drzwi.
– A ty dokąd się wybierasz? – zapytałam i obróciłam ją gwałtownie. Cofnęłam się, by zagrodzić jej drogę. Na zewnątrz nie było bezpiecznie, zwłaszcza dla trzynastolatki, która nie miała jeszcze nawet swojego wilka.
– Chcę walczyć – powiedziała wyzywająco.
Oczy mi się zaokrągliły, a szczęka o






