Darian zaniósł mnie pod prysznic i umył, zanim położył mnie do łóżka i przykrył. Złożył pocałunek na mojej głowie i wymamrotał coś, ale byłam zbyt wyczerpana, by go usłyszeć, a moje oczy zamknęły się, zanim zdążyłam pojąć, co się dzieje.
Otworzyłam oczy i rozejrzałam się, ale gdzie byłam? Nie rozpoznawałam niczego wokół siebie. W małym kominku przy ścianie, gdzie garnek wisiał na metalowych hakach






