Minęła godzina, a ja prowadziłam wewnętrzny dialog o tym, jak bardzo popieprzona była ta sytuacja. Nie potrafiłam być matką dla jednego dziecka, a co dopiero dla trójki. Trójki. Trojaczków. I to nie byle jakich trojaczków, ale likanów. A ta złośliwa uwaga lekarza o stosunku płciowym… pff. Wiedziałam, jak zachodzi się w ciążę, po prostu nigdy nie wyobrażałam sobie siebie w roli matki. Jeśli to ma j






