Perspektywa Hayley:
Zerknęłam na swoje odbicie w lustrze i westchnęłam z ulgą. Na szczęście mój makijaż się nie rozmazał – poprawianie go byłoby takim kłopotem.
Po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, wyszłam z łazienki.
Benjamin, który spał na podłodze, był już obudzony. Czułam się teraz nieco niezręcznie, stając z nim twarzą w twarz.
Mimo to zapytałam:
– Wszystko w porządku?
Odpowi






