"Ach!" Odessa, nie zważając na własne obrażenia, rzuciła się w ramiona Benjamina, szlochając bez opamiętania.
"Ben, mój synu! Jak mogłeś to zrobić? Jak mogłeś się tak zranić?
"Jesteś Alfą Watahy Północy. Jeśli coś ci się stanie, co będzie z naszymi ludźmi?"
Benjamin, trzymając się za ranę, miał nabrzmiałe żyły na twarzy, a jego oczy były przekrwione i pełne bólu.
Jednak przez zaciśnięte zęby zdoła






