Po wysłaniu wiadomości szybko wskoczyłem do mojego sportowego samochodu, wcisnąłem gaz do dechy i popędziłem w stronę szkoły.
<i>Jak śmieli tknąć Hayley, przyszłą Lunę Watahy Północy? Ta stara wiedźma chyba szuka śmierci.</i>
Czekając na zmianę świateł, ponownie sięgnąłem po telefon, przewijając zdjęcia, które studenci zamieścili na forum. Im dłużej patrzyłem, tym bardziej znajoma wydawała mi się






