Z punktu widzenia Hayley:
Głos Henry'ego przepełniał autorytet, równie władczy co głos jego starszego brata, Alfy Benjamina.
– Szefowo, przepraszam za spóźnienie! – powiedział Henry, posyłając mi łagodne spojrzenie.
Następnie przeniósł surowe spojrzenie na Tinę. – Nie zamierzałaś wezwać reporterów? Zrób to teraz! Niech cały świat cię zobaczy, Tino – Betę z prestiżowej rodziny – całkowicie niezdoln






