Punkt widzenia Hayley:
„Odchodzę z organizacji”.
Zaledwie dwie minuty po tym, jak to wysłałam, na moim ekranie pojawiła się lawina wiadomości.
„Gdzie jesteś?
Czy masz kłopoty?
Nie rób niczego pochopnie. Wracaj do kwatery głównej. Organizacja cię ochroni”.
Wpatrywałam się w ekran, a z każdą przychodzącą wiadomością wyraz mojej twarzy stawał się coraz chłodniejszy.
To nie był Dominic po drugiej stro






