Była późna noc.
Okolica była spowita w ciszy, a przed willą zaparkowała specjalnie zmodyfikowana karetka.
Po krótkim postoju ruszyła ponownie, otoczona przez cztery pojazdy eskortujące, i wyjechała za miasto.
Godzinę później akcja przeniosła się na oddział intensywnej terapii prywatnego szpitala.
...
Punkt widzenia Iana:
Obserwowałem, jak wwożą lodową trumnę, i szybko odciągnąłem Benjamina na bok.






