Punkt widzenia Hayley:
– M-Morderstwo? – Oczy Loretty rozszerzyły się z przerażenia. – To niemożliwe! Jak mogłabym mieć z tym cokolwiek wspólnego?
– Byli świadkowie, którzy widzieli cię na miejscu, i znaleźli część notatek Hayley, które tam zostawiłaś. Samo to czyni cię kluczową podejrzaną.
– To nie byłam ja! – Loretta zerwała się na równe nogi; ogarnięta paniką chwyciła mnie za ramię.
– Hayley, p






