Punkt widzenia Hayley:
"Miałbym działać na czyjeś polecenie?"
Ryder prychnął. "Ktoś taki jak ja – wykształcony, z obiecującą przyszłością – nie musi słuchać rozkazów, które zniszczyłyby wszystko, na co pracowałem.
"Zresztą, czy w ogóle masz na to dowody?"
Napotkał mój wzrok z zuchwałym uśmieszkiem. "Niczego nie udowodnisz, za to ja jestem żywym dowodem na to, że jesteś morderczynią!"
"Może i nie b






